Gitarzyści

Tom Morello

Tom Morello

Tom Morello - Tom Morello urodził się 30 maja 1964 w dzielnicy Nowego Jorku, Harlemie. Jego matka, Mary Morello (pół Irlandka, pół Włoszka) jest nauczycielką, obecnie na emeryturze. Wiele lat zaangażowana w walkę o prawa cywilne i wolność słowa, uczestniczyła w Urban League i NAACP jest także sponsorem organizacji Parents for Rock and Rap, która miała na celu zniesienie cenzury w muzyce. Jego ojciec Ngethe Njoroge, rdzenny Kenijczyk, był członkiem partyzantki Mau-Mau podczas walki o niepodległość Kenii od brytyjskiej zależności. Po zwycięstwie w roku 1963, Ngethe został pierwszym kenijskim reprezentantem w ONZ. Rodzice Toma poznali sie gdy Mary pracowała dla wojska jako nauczyciel. Tom spotkał się ponowanie z ojcem dopiero w 1994, jako 30-latek (w rok po jego narodzinach rodzice rozwiedli się a Ngethe powrócił do Afryki. Obecnie posiada plantacje herbaty i ożenił sie ponownie w 1973. Ma 3 innych synów). Po rozwodzie, Mary z Tomem przeprowadizli sie do Illinois, musieli sie jednak spotkać z wieloma kulturowymi barierami w środkowo-zachodniej Ameryce późnych lat 60, jako samotna matka z ciemnoskórym synem. Po wielu próbach znalezienia miejsca gdzie mogliby mieszkać a Mary pracować, ostatecznie osiedlili się w Libertyville, dzielnicy Chicago. Dorastanie w większościowo "białym" mieście nie było łatwe. Nawet jako małe dziecko spotykał się z rasistowskimi pomówieniami. Jako nastolatek znalazł nawet pętle w garażu. Za to jego matka często znajdowała rasistowską literature podrzucana jej na biurko. Ciągle świadomy bycia czarnym zdał sobie sprawę, że jest pół-biały dopiero w wieku 22 lat. Mimo, że czuł dystans do społeczności, w której wyrósł, był jej cześcią- z przyjaciółmi i swoimi zainteresowaniami. Jako nastolatek zakochany w kapelach jak KISS czy Led Zeppelin było oczywiste, że chywyci za jakiś instrument. W wieku 13 lat kupił sobie pierwszą gitarę (a Kay) i zaczął brać lekcje u bardziej doświadczonych. Lekcje gry jednak mocno go rozczarowały: "Próbowali nauczyć mnie stroić gitarę i skali, zadawałem sobie pytanie po co ?

W wieku 17 lat usłyszał album Never Mind the Bollocks Here's the Sex Pistols i doznał "olśnienia". "po 2 dniach (słuchania tej płyty) nauczyłem sie grać wystarczająco, żeby być w zespole. To była muzyka zarazem silna jak i osiagnalna". Jednak z jego pierwszych kapel nazywała się Electric Sheep w hołdzie złożonemy autorowi noveli "Do Androids Dream of Electric Sheep?", która napisał Phillip K. Dick. W tej grupie działał także Adam Jones, gitarzysta Tool. Po ukończeniu szkoły w 1982, Toma przyjeto na Harvard University. Choć rozumiał, że otrzymanie dobrego wykształcenia może znacząco przyczynić się do uspokojnia jego pragnienia zmian socjalnych to jednak także zdecydował co jest jego prawdziwym przeznaczeniem: "Ukonczyłem studia społeczne na Harvardzie, ale moja specjalizacją została gra na giatrze. W wieku 19 lat wiedziałem, że to właśnie chce robić".

Czując, że nie ma naturalnych zdolności, narzucił sobie restrykcyjne ćwiczenia: "Ćwiczyłem 8 godzin na dzień. Nie siedem godzin i 54 minuty. 8 godzin. To była obsesyjna dolegliwość (...)". Kolejnym zwrotnym punktem w życiu Toma była podróż do Europy w wieku 19 lat. Zetknął się tam z rapem. Usłyszał kawałek Terminator`a X, który to wprawił go w zachwycenie. Do tej pory Tom był fanem Black Sabbath, AC/DC, wcześniej wspomnianych KISS i Led Zeppelin, oraz artystów, którzy odzwierciedlali jego polityczne aspiracje jak na przykład the Clash. Oprócz wielbienia "bogów giary" jak Jimmy Page i Randy Rhodes, Tom zaczął interesować się muzykami łączącymi elementy jazzu jak Al DiMeola, Wes Montgomery i Allan Holdsworth, ale od tego momentu dodał także Public Enemy i Run DMC do listy artystów, na których chciałby się wzorować. To właśnie w tym czasie Tom zaczął eksperymentować z dzwiękami aby dodać smaczku swojej grze na giatrze. Podczas nauki w Harvardzie zmienił także swój spodób życia - zdecydował się zostać [wegetarianizm|wegetaraninem]. Obecnie stosuje ichtiwegetarianizmco oznacza, że dopuszcza w diecie ryby. W tym wypadku to książka zmieniła jego poglądy: "Wychowałem się jako opierzony, środkowozachodni, noszący skóry, mięsożerca, ale podczas pierwszego roku pobytu na Harvardzie przeczytałem książkę pt. <>, której autorem jest Peter Singer, to całkowicie zmieniło mój punkt widzenia na ten temat. Zajęło mi kilka lat aby oduczyć sie jedzenia mięsa. Morello ukończył Uniwersytet z honorami w roku 1986. Jako temat pracy magisterskiej wybrał anty-aparthaidowy ruch młodzieżowy w Południowej Afryce. Po spędzeniu lata dając lekcje gry na giatrze w piwnicy matki, Tom spakował sie do swojego Chevy Astro vana i przeniósł się do Los Angeles aby spełnić swoje marzenie o zostaniu profesjonalnym gitarzystą. "Z lektur magazynów rockowych zrozumiałem, że Los Angeles jest miejscem gdzie musisz sie udać. Więc sie tam przeprowadziłem, bez korzeni, bez przyjaciół, jedynie z lista nazwisk z Harvard Alumni Association!. W trakcie poszukiwania zespołu, który połączyłby wszystkie "smaki" muzyki, którymi się zachwycał, pracował w wielu "łamiących duszę" miejscach jako, np. zastepczy nauczyciel (*dygresje autorki: to musiały być lekcje!*), chwilowe prace w biurach a w końcu jako sekretarz senatora stanu California Alana Cranstona. Jakkolwiek ta praca pozbawiała iluzji politycznych, proces rozwoju w tym kierunku ciągle trwał. "Mimo, że Cranstone miał nowowczesne pogłądy na imigrantów i środowisko, spędzał całe dnie na telefonie wymieniając przysługi na pieniądze na kampanie od bogatych i potężnych ludzi.

Jednak poszukiwanie swojej wymarzonej kapeli były równie frustrujące: "Ponieważ nie miałem długich włosów a także z powodu mojego koloru skóry nie mogłem dotrzeć do grupy by uratowali mi życie!". W tym czasie scena LA była mocno podzielona. "Były wtedy 2 sceny, które sie liczyły - wydawało sie, że każdy z którym grałem prędzej czy później chce być w W.A.S.P. albo The Time. Można było pomyśleć, że kombinacja tych dwóch byłaby świetna ale oni nie chcieli mieć nic ze sobą wspólnego". W 1988 Morello dołącza do Lock Up z Brian Grillo, Chris Beebe i Vince Ostertag. Brzmieniem pasowali bardziej do Fishbone i Living Colour - miks melodyjnego hard rocka, bluesa, soulu a nawet elementów funku. Lock up był w stajni Manifesto, podporządkowanej Geffen Records i mimo, że album miał umowe przewidująca nagranie 2 albumów, zostali wyrzuceni z wytwórni po tym jak ich debiutancki krążek Something Bitchin’ This Way Comes sprzedał się..no..mało spektakularnie, tutaj dostępne są zdjęcia Lock Up - forum tommorello.net także wytwórnia zaczęła nastawiać muzyków wrogo do siebie, starając się zmienić brzemienie grupy tak aby pasowało do wymarzonej grupy docelowej, którą uaptrzyła sobie wytwórnia. Lock Up rozwiązało się w 1991. Tom zaczął natychmiast szukać innego zespołu. Pierwszym wyborem był perkusista Brad Wilk. podczas tego okresu wyszukiwania reszty grupy z "właściwą chemią" Tom jeszcze raz dał lekcje gry na gitarze aby się wspomóc finansowo. Rage Against The Machine uformowało się jeszcze w tym roku, po tym jak Tom i Brad spotkali sie z Zackiem de la Rocha i Timem Commerfordem, przyjaciółmi z dzieciństwa, którzy dorastali w Irvine. Zack był wcześniej frontmanem grupy Inside Out. (*od autorki: bootlegi z ich koncertów + mp3 znajdziecie na guerrillaradio.net*). RATM zaczął natychmiast grać koncert z lokalnymi faworytami Tool a ofertę umowy dostali po drugim wystepie. Oferte (podpisaną de facto) wystosowało Epic Associated podłączone do Sony Music. Mając wcześniejsze doświadczenie z polityką wytwórni fonograficznych, Morello wyegzekował pełną kontrolę nad materiałem. Kolejną różnicą, tym razem w jego grze, stało się "starcie" z hip hopowym wokalistą. "Chcieliśmy DJ`a w grupie, ale żadnego nie mogliśmy znaleźć, więc to ja zostałem sygnowany na DJ`a. To całkowicie zmieniło mój sposób patrzenia na giatrę, zmnieło mój styl. Rage Against The Machine osiągnęło to, czego wielu im podobnym nigdy się nie udało - połączyli polityczną treść z elementami hard rocka i groovem funky. Nie tylko sprzedali miliony płyt ale także politycznie uaktywnili środowiska słuchaczy a także zachęcili setki do działań w pozarządowych organizacjach. Prowadzeni przez podburzający, pełen pasji wokal Zacka, gładką ("bez szwu")sekcje rytmu autorstwa Wilka i Commerforda w połączeniu z nadzwyczajnym graniem Morello, RATM miał zagwarantowane miejsce w rockowym panteonie a Tom zrobił to w dwa sposoby. Został tym, kim zawsze chiał być: socjalistycznym gitarzystą rockowym. Niestety, w październiku 2000, Zack de la Rocha ogłosił, że odchodzi z zespołu tłumacząc swoją decyzję tym, że "proces podejmowania decyzji w zespole komplenie upadł". I choć Morello, Wilk i Commerford raczej skłaniali się do dalszego działania pod szyldem RATM, tyle że z nowym frontmanem, pomysł ten upadł albo został wspólnie zniesiony - w lutym 2001 zostało ogłoszone, że grupa rozpoczęłą współpracę z Chrisem Cornellem, wokalistą Soundgarden, jednak rok później ogłoszono, że Chris odchodzi z kapeli, która miała już nazwę roboczą: Civilian - po nagraniu sesji, która miała być zawartością pierwszego albumu.

Działając tak w RATM tak i jako aktywista, Tom został standardowym gitarowym bohaterem z przekazem. Jakkolwiek członkowie Rage Against The Machine przez swoje lewicowe poglądy zostali uznani za mających braki w poczuciu humoru (*od autorki: tłum.*). Tom tłumaczy, że są zwykłymi chłopakami "...tu są dobrzy ludzie w tym zespole. Mam psy (*od autorki: cztery dokładnie*), z którymi się szarpie, starego auto muscle (1971 Dodge Dart Demon), który niańcze, także jest tu pewna zawstydzająca liczba PlayStation. Możemy przedyskutować litanię moich fascynacji...moja szafa jest wypełniona po sam wierzch przez ubrania, które epoke swietności mają dawno za sobą". W innych słowach Morello nie odrzucił swojej przeszłości, on ja uchwycił. Ciągle prowadzi tego samego Astro vana, ciagle ma plakaty KISS w swoim pokoju, a poprzez swoja miłość do Star Treka pojawił sie w 2 oddzielnych produkcjach: jako gość w filmie Insurrection oraz w małej rólce w telewizyjnym epizodzie Voyager`a. W 2001 mial także gościnny występ w filmie Made, w filmie wystapił także jego wieloletni przyjaciel Vince Vaughn. Powracając do muzycznych dokonań Toma.Chris Cornell jednak nie opuścił nowowtworzącej sie "supergrupy". Problem bowiem pojawiał sie gdzie indziej. Wydawnictwa RATM wydawany był przez Sony za to Cornell miał umowę z Epic Records co bezpośrednio prowadziło do "konfliktu interesów". Jednak obie wytwórnie doszły do porozumienia i płyty Audioslave, bo taka nazwę grupa ostatecznie przybrała, beda wydawane raz przez jedną, raz przez drugą. Pierwsza płyta, nazwana po prostu "Audioslave" ujrzała światło dzienne 19 listopada 2002. Album składający się z 14 utworów i promującym go singlem "Cochise" został ciepło przyjety przez krytyków i widownie. To juz oczywiście nie jest i nigdy nie będzie RATM, to także nie jest Soungdarden. To całkiem nowy projekt i osobiście odradzam porówania, teraz cała ekipa rozwija się w innym kierunku. Druga płyta Audioslave "Out Of Exilie" wydana została 25 maja 2005. A na stan obecny mówimy już o płycie numer 3 zatytułowanej "Revelations", która ma ukazać sie jeszcze w 2006. Warto wspomnieć o wystepie Audioslave na Kubie zarejestrowanym i dostepnym w sprzedaży w formie dvd (Audioslave Live in Cuba). Audioslave było pierwszą amerykańską grupą rockową, która tam wystapiła. Zagrali koncert dla 60.000 ludzi.

Wybierz Gitarzystę

Wybierz Gitarę

Gitara Akustyczna Gitara Elektryczna Gitara Basowa Gitara typup Gibson Gitara Hawajska

Links

Site ArrowL Pluginy VST

Site ArrowL Pianino

Site ArrowL Kontrabas

Site ArrowL Karaoke.xmc.pl

Site ArrowL Guitar Center

Site ArrowL Pliki Karaoke

Gitara

Gitara

Software

Czy wiesz że...

Fińscy naukowcy z Politechniki w Helsinkach zaprezentowali prototyp wirtualnej gitary o nazwie Air Guitar. System umożliwia "granie w powietrzu" dowolnych akordów osobom, które nie dość że nie posiadają prawdziwej gitary, to jeszcze nie muszą być utalentowane muzycznie.

link : Air Guitar

Utwór Hey Joe w wykonaniu na wielu instrumentach służy m.in. podczas prób bicia rekordu Guinnessa w konkurencji największa liczba gitarzystów grających równocześnie ten sam utwór. 1 maja 2006 rekord ten został pobity przez 1572 gitarzystów grających na wrocławskim Rynku. Poprzedni rekord należał do 1555 gitarzystów amerykańskich.